Poniedziałek, 21 maja 2012 | Imieniny: Jana, Moniki i Wiktora
Obyczaje A A A

Eurosierot więcej niż przewidywano

Wtorek, 26 sierpnia 2008 15:07

Gdy Ministerstwo Edukacji Narodowej poprosiło kuratoria ze wszystkich województw o dane na temat liczby eurosierot, nikt nie przypuszczał, że wyniki będą aż tak niepokojące.

W województwie mazowieckim przebadano dopiero 25 procent szkół, a już wiadomo, że takich dzieci, które wychowują się przynajmniej bez jednego rodzica, jest co najmniej 2 tysiące. Co więcej, ponad 200 uczniów zostało pod opieką dalszej rodziny, ponieważ zarówno matka, jak i ojciec wybrali emigrację zarobkową. Czym taka rozłąka się kończy, opowiada na łamach dziennika „Polska” Anna Gabryś, psycholog z Wrocławia.

– Do mojej poradni zgłosiła się niedawno 14-latka, której matka wyjechała na zagraniczny kontrakt. Wydawałoby się, że to już w pełni świadoma, dorosła osoba, a jednak nie mogła sobie poradzić. Zaczęła wagarować i stała się agresywna – tłumaczy Gabryś. Jej zdaniem niewiele brakowało, by doszło do próby samobójczej, na szczęście zaalarmowana matka w porę wróciła do kraju i wszystko skończyło się dobrze.

Nie wiadomo, o ilu podobnych historiach jeszcze nie wiemy, skoro zdaniem psychologów, każde dziecko przeżywające rozłąkę choćby tylko z jednym z rodziców cierpi tak jak dziecko porzucone. Wiadomo tylko, że najwięcej takich dzieci pochodzi z województw śląskiego i dolnośląskiego.

Jestem przerażona skalą zjawiska. Mamy dane z 41 proc. dolnośląskich szkół. Wynika z nich, że w naszym województwie co najmniej 740 dzieci wychowuje się bez obojga rodziców, a prawie 5 tys. dzieci nie ma stałego kontaktu z jednym z nich mówi Janina Jakubowska, rzeczniczka dolnośląskiego kuratorium.

W województwie śląskim policzono zaś wszystkie dzieci, które zniknęły ze szkół. Z obliczeń wynika, że aż 6 tys. uczniów w wieku od 7 do 16 lat przestało uczęszczać na zajęcia lekcyjne i prawdopodobnie wyjechało za granicę razem z rodzicami.

–  Los 5,5 tys. jest nam znany. Wiemy, że się uczą w szkołach na terenie całej Europy. Ale co się dzieje z pozostałymi - nie mamy pojęcia. Jest taka możliwość, że nie realizują obowiązku szkolnego - mówi Piotr Zaczkowski, rzecznik śląskiego kuratorium oświaty. Oszacowano, że tak duża liczba dzieci byłaby w stanie wypełnić aż 200 szkolnych klas lub sześć dużych, śląskich szkół.

Piotr Kalisz / Goniec.com


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej