Poniedziałek, 21 maja 2012 | Imieniny: Jana, Moniki i Wiktora
Obyczaje A A A

Z polskimi dziećmi rozmawiają na migi

Środa, 01 października 2008 15:56

Nowy dyrektor jednej ze szkół podstawowych w angielskim Brighton wpadł na niecodzienny pomysł uproszczenia komunikacji z dziećmi imigrantów. Mężczyzna chce rozmawiać m.in. z  małymi Polakami na migi.

Damien Jordan,  dyrektor szkoły, w której  uczy się 311 obcokrajowców z 24 różnych krajów, chce, aby nauczyciele Fairlight Primary School zapoznali się z językiem migowym Makaton. Mężczyzna twierdzi, że dzięki nowej umiejętności pedagodzy łatwiej nawiążą kontakt z dziećmi imigrantów.

„Chcę mieć możliwość komunikowania się w dowolnej formie ze wszystkimi uczniami i ich opiekunami i właśnie dlatego uczę się podstaw wielu różnych języków oraz trenuję język migowy o nazwie Makaton, który stworzono z myślą o szkołach” – tłumaczy na łamach  serwisu „The Argus” Damien Jordan.

„Dzięki niemu nawet kiedy dzieci czują frustrację, gdy nikt ich nie rozumie, nadal można się z nimi komunikować” – dodaje.
 
36-letni Damien Jordan, najmłodszy dyrektor wśród zarządzających szkołami podstawowymi w całym Brighton, jest zachwycony różnorodnością kulturową wśród uczniów. Sądzi, że międzynarodowa natura szkoły to coś, czym powinna się ona chwalić.

„Uczniowie mówią wprawdzie w różnych językach, ale szkoła jest tym, co ich łączy” – podsumowuje dyrektor.

Iwona Kadłuczka / Goniec.com


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

  • ~domisia26 83.3.52.* 19.10.2008 09:58 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    to super wyjscie naprawde takich dyrektorow powinnismy miec w polsce duza pochwala dla tego pana oby tak dalej

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej