Poniedziałek, 21 maja 2012 | Imieniny: Jana, Moniki i Wiktora
Porady A A A

Zaprzyjaźnij się z teściową

Sobota, 17 września 2011 01:03

Dowcipów o teściowych krąży po świecie całe mnóstwo. Te najbardziej niewybredne mówią, że dobra teściowa to martwa teściowa, a najlepsza to taka, po której jeszcze został spadek. Większość dowcipów traci jednak na aktualności w miarę, jak z biegiem czasu zmieniają się same teściowe. Zamiast się wtrącać, pouczać i niańczyć wnuki, współczesne babcie wolą kino, spacery, gimnastykę, pogaduchy z koleżankami czy nawet zagraniczne wakacje .

Jak na ironię tymi, którzy na zmianę stereotypowej roli teściowej narzekają najbardziej, są właśnie zięciowie i synowe. Bo choć wścibska i zaborcza „mamusia” często budziła gniew i grozę, miała jednak swoje plusy. Teraz nie trzeba co prawda robić generalnych porządków przed każdą jej wizytą, ale i nie bardzo można liczyć na jej pomoc. 

Z babcią na ty

Nowoczesna babcia choć wnuki kocha, to ich wychowanie zostawia dzieciom i nie ma zamiaru tej frajdy im odbierać. Jest szczęśliwa, że jej rodzicielskie obowiązki dobiegły końca i zamiast siedzieć w bujanym fotelu i robić na drutach sweterki dla wnucząt, woli mieć trochę czasu dla siebie i w pełni cieszyć się wolnością.

Taki model spędzania jesiennych lat swojego życia jest dość popularny w Wielkiej Brytanii, stąd też teściowe na saksach mogą cieszyć się tutaj wolnością, rozwijać swoje pasje, poznawać nowych ludzi i robić wszystko to, na co wcześniej nie było czasu albo czego w Polsce w ich wieku robić nie wypadało.

Socjologowie przyczyn takich przemian upatrują w tym, że dziś babciami i dziadkami zostają ludzie wychowywani na hipisowskich ideałach, w klimacie niezależności, tolerancji oraz umiejący lepiej organizować sobie czas. Dlatego współcześnie matka twojego męża nie oburzy się już, gdy powiesz jej, że chcesz szybko wrócić do pracy po porodzie, ale zamiast zaproponować, że zajmie się maluchami, może zaoferować ci pomoc w znalezieniu opiekunki lub dobrego przedszkola. Cóż, czasy się zmieniają, a ludzie wraz z nimi, trudno się więc dziwić.

Teściowa jak przyjaciółka

Skoro nie domowe obiadki, nie sweterki dla wnucząt, ani nie pół etatu w charakterze darmowej niańki, to na co młode matki mogą liczyć ze strony swych wyzwolonych i nowoczesnychteściowych? Cóż, wiele zależy tu od nich samych i tego, w jaki sposób zechcą komunikować swoje potrzeby. Zwykle najlepiej po prostu z teściową porozmawiać i ustalić na jaką konkretniepomoc i w jakim zakresie możemy liczyć. Zamiast oczekiwać, że sama zaproponuje ci zajmowanie się dzieckiem, spytaj ją po prostu, czy raz w tygodniu nie chciałaby zostać wieczorem ze swoim wnuczkiem.

Wiele – szczególnie młodych – żon i mam doświadcza też od czasu do czasu swego rodzaju niepokojów związanych z rzekomymi oczekiwaniami, jakie mają wobec nich teściowe. To kolejny temat na szczerą babską rozmowę, z której płynąć mogą zaskakujące wnioski. Często okazuje się, że zaprzyjaźnić się z teściową jest o wiele łatwiej niż mogłoby się wydawać. Dobrze jest pamiętać, że jej życie nie ogranicza się do „mamusiowania”, czyli ciągłego oceniania synowej i wytykania jej błędów. 

Teściowe, szczególnie te nowoczesne mają własne problemy, zainteresowania, pasje i całe tony życiowego doświadczenia, którymi chętnie się podzielą, gdy tylko odważysz się o nie zapytać.Kontakty z taką „mamusią” są świetną okazją do odnalezienia w sobie dojrzałego aspektu kobiecości. Zamiast domowych obiadków i wyręczania w prasowaniu czy porządkach możesz więc liczyć na babskie plotki czy wspólny wypad na zakupy. To naprawdę dużo, bo kiedy będziesz potrzebowała kobiecego wsparcia, ona z pewnością stanie po twojej stronie jak kobieta rozumiejąca drugą kobietę. 

dw


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej