Poniedziałek, 21 maja 2012 | Imieniny: Jana, Moniki i Wiktora
Żony emigrantów nadużywają alkoholu
Czwartek, 24 lipca 2008 11:58
Choć badania negatywnych skutków emigracji są u nas nowością, raport dotyczący wpływu wyjazdów na więzi rodzinne powstał już w 2003 r. w województwie opolskim – przypomina dziennik „Polska”.
- U nas zjawisko długotrwałego rozdzielenia rodzin z powodu wyjazdów do Niemiec jest znane od bardzo dawna. Na Opolszczyźnie bardzo wiele osób ma podwójne obywatelstwo, więc żeby wyjechać na saksy, nie musieli czekać na wejście Polski do Unii - tłumaczy Barbara Trojnar z regionalnego ośrodka polityki społecznej.
Dlatego to właśnie tutaj pierwszy raz dostrzeżono ujemne skutki emigracji zarobkowej. Z raportu z 2003 r. wynika, że za granicą pracowało wtedy aż 60 tys. mieszkańców Opolszczyzny, głównie mężczyzn. W tym czasie ich rodziny przeżywały głęboki kryzys. Udało się ustalić, że poważne problemy miało ok. 10 proc. rodzin, a największym z nich było nałogowe sięganie po kieliszek przez żony emigrantów.
- Kobiety, których mężowie przebywali w Niemczech, nie musiały pracować, a samotność topiły w alkoholu - wyjaśnia Trojnar. Raport pokazywał również, jak wielkim zagrożeniem dla najmłodszych jest emigracja rodziców.
– Zaobserwowano problemy z nadużywaniem alkoholu, narkotyków, agresją wobec rówieśników, kłopoty w szkole i wagarowanie - wylicza Trojnar. Już wtedy pytano, czy za emigrację nie płaci się zbyt wysokiej ceny, w postaci rozluźnienia więzi rodzinnych. „Czy rodzina poprzez te wyjazdy czasami więcej nie traci, aniżeli zyskuje? Czy warto dalej narażać trwałość małżeństwa i dobre wychowanie dzieci?" – pisał w specjalnym liście pasterskim ordynariusz diecezji opolskiej abp Alfons Nossol.
Piotr Kalisz – Goniec.com
Piątek, 19 września 2008 11:56
Telewizja Now TV z Hong Kongu stworzyła nietypowy klip promujący Euro 2012 w Polsce i...
Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej
Piątek, 19 września 2008 11:56
Polska tradycyjnie ma spory deficyt w handlu zagranicznym, ale z Wielką Brytanią ma ogromną nadwyżkę....
Piątek, 19 września 2008 11:56
Jeśli znasz angielski, lubisz pracę biurową i nie drżysz na dźwięk słowa „tax”, „credit” czy...
Piątek, 19 września 2008 11:56
To jedna z największych i najpiękniejszych atrakcji turystycznych Anglii. Ciągnący się od południowego Londynu po...
Piątek, 19 września 2008 11:56
Polska i brytyjska fabryka Opla będą produkowały Astrę piątej generacji. Informację tę podało kierownictwo firmy...
Piątek, 19 września 2008 11:56
Te urządzenia zamienią telewizor w prawdziwego multimedialnego potwora. Obydwa są w stanie odtwarzać nie tylko...
Żony emigrantów nadużywają alkoholu
Czwartek, 24 lipca 2008 11:58- U nas zjawisko długotrwałego rozdzielenia rodzin z powodu wyjazdów do Niemiec jest znane od bardzo dawna. Na Opolszczyźnie bardzo wiele osób ma podwójne obywatelstwo, więc żeby wyjechać na saksy, nie musieli czekać na wejście Polski do Unii - tłumaczy Barbara Trojnar z regionalnego ośrodka polityki społecznej.
Dlatego to właśnie tutaj pierwszy raz dostrzeżono ujemne skutki emigracji zarobkowej. Z raportu z 2003 r. wynika, że za granicą pracowało wtedy aż 60 tys. mieszkańców Opolszczyzny, głównie mężczyzn. W tym czasie ich rodziny przeżywały głęboki kryzys. Udało się ustalić, że poważne problemy miało ok. 10 proc. rodzin, a największym z nich było nałogowe sięganie po kieliszek przez żony emigrantów.
- Kobiety, których mężowie przebywali w Niemczech, nie musiały pracować, a samotność topiły w alkoholu - wyjaśnia Trojnar. Raport pokazywał również, jak wielkim zagrożeniem dla najmłodszych jest emigracja rodziców.
– Zaobserwowano problemy z nadużywaniem alkoholu, narkotyków, agresją wobec rówieśników, kłopoty w szkole i wagarowanie - wylicza Trojnar. Już wtedy pytano, czy za emigrację nie płaci się zbyt wysokiej ceny, w postaci rozluźnienia więzi rodzinnych. „Czy rodzina poprzez te wyjazdy czasami więcej nie traci, aniżeli zyskuje? Czy warto dalej narażać trwałość małżeństwa i dobre wychowanie dzieci?" – pisał w specjalnym liście pasterskim ordynariusz diecezji opolskiej abp Alfons Nossol.
Piotr Kalisz – Goniec.com
Wasze komentarze (6)
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.