Poniedziałek, 21 maja 2012 | Imieniny: Jana, Moniki i Wiktora
Co czwarty uczeń jest eurosierotą
Środa, 01 października 2008 16:00
To pierwsze tak dokładne badanie pokazujące skalę
zjawiska. Aż co czwarty polski uczeń jest eurosierotą - wynika ze
zleconego przez rzecznika praw dziecka raportu WSPR Pedagogium.
Eurosieroty liczy też MEN. W przyszłym tygodniu wszystkie dane trafią
do Sejmu, gdzie odbędzie się debata, jak radzić sobie z problemem
eurosieroctwa. Pierwsze wnioski: trzeba włączyć szkołę i nauczycieli w
pomoc dzieciom, których rodzice wyjeżdżają za granicę - pisze
„Dziennik”.
"W szkole najłatwiej zauważyć, że z dzieckiem dzieje się coś
niedobrego, dlatego w rozwiązywanie problemu eurosieroctwa trzeba
zaangażować nauczycieli" - uważa Joanna Fabisiak, posłanka PO, która w
przyszłym tygodniu przedstawi w Sejmie dane o eurosieroctwie. Ale
szkoła nie jest przygotowana na radzenie sobie z tym problemem. Jak
wynika z raportu Pedagogium, nauczyciele nawet nie wiedzą, że ich
uczniowie zostali sami. Dzieci na ogół nie zwracają się do nich o
pomoc. Jednak aż 63 proc. uczniów, którzy szukali wsparcia u pedagogów
i nauczycieli, twierdzi, że nie uzyskało go.
To, że system nie działa tak, jak powinien, potwierdzają sondaże
przeprowadzane na zlecenie Ministerstwa Edukacji przez kuratoria
oświaty. - Dlatego zwróciliśmy się do MEN o pomoc w zakresie
wspomagania nauczycieli i pedagogów szkolnych. Będziemy organizować dla
nich szkolenia - mówi Maria Warchoł z opolskiego kuratorium oświaty.
Zdaniem psycholog Anny Gabryś z Towarzystwa Rozwoju Rodziny we
Wrocławiu, problem leży gdzie indziej. "Nie chodzi o to, że nauczyciele
nie umieją zdiagnozować sytuacji, tylko że nie wiedzą, co z tym zrobić.
Nie mają czasu albo... uważają, że nie będą się mieszać w cudze
problemy. Przydałaby się kampania informacyjna podobna do tej o
przemocy, która uświadomiłaby nauczycielom, że można działać inaczej" -
mówi Anna Gabryś.
Problemu eurosieroctwa nie rozwiąże sama szkoła. Potrzebne są przepisy
regulujące sytuację prawną dzieci, zwłaszcza tych, których oboje
opiekunów wyjeżdża. "Rodzice nie zdają sobie sprawy, że zostawiając
dziecko nawet na dwa, trzy miesiące, narażają je na poważne problemy.
Jeśli wymaga ono np. terapii psychologicznej, żeby ją zacząć, niezbędna
jest zgoda opiekuna prawnego - właśnie rodzica" - opowiada wicedyrektor
poradni pedagogicznej w Opolu Alicja Miszkiewicz. Jeszcze gorzej jest,
gdy trzeba wezwać lekarza. Tak było w przypadku Marty, która miała
zapalenie wyrostka. Ponieważ nie było jej rodziców, nie chciano jej
przyjąć do szpitala. Babcia, która się nią opiekowała, musiała
ekspresowo załatwić poświadczenie notariusza o tym, że jest jej
opiekunem prawnym. Jednak czasem opieką nad dziećmi nie są obarczane
babcie, tylko starsze rodzeństwo. A nawet sąsiedzi, których rodzice
proszą o doglądanie swych pociech od czasu do czasu.
Konsekwencje takiej "opieki" - jak wynika z raportu - są straszne.
"Często nawet krótki wyjazd może zaburzyć więź rodzica z dzieckiem.
Szczególnie małe dzieci nie rozumieją, że mama czy tata wróci, i czują
się opuszczone" - opowiada pedagog szkolna Halina Saraś. Nawet starsze
dzieci ponoszą koszty emocjonalne. "Miałam 19-latkę, której rodzice
wyjechali do pracy. Kiedy się dowiedziała, że matka nie przyjedzie na
Boże Narodzenie, chciała popełnić samobójstwo" - opowiada Alicja
Miszkiewicz. W podobnej sytuacji znalazła się 18-letnia Mariola, którą
rodzice zostawili z czwórką rodzeństwa - najmłodszy brat chodził do
podstawówki. Mimo że zaczęła studia, musiała pracować, by utrzymać
"rodzinę". W pewnym momencie załamała się nerwowo. Nieobecność rodziców
ma też wpływ na zachowanie dzieci. Zwiększa się liczba wagarów, dzieci
częściej sięgają po alkohol i narkotyki.
www.dziennik.pl
Środa, 26 marca 2008 15:23
Telewizja Now TV z Hong Kongu stworzyła nietypowy klip promujący Euro 2012 w Polsce i...
Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej
Środa, 26 marca 2008 15:23
Polska tradycyjnie ma spory deficyt w handlu zagranicznym, ale z Wielką Brytanią ma ogromną nadwyżkę....
Środa, 26 marca 2008 15:23
Jeśli znasz angielski, lubisz pracę biurową i nie drżysz na dźwięk słowa „tax”, „credit” czy...
Środa, 26 marca 2008 15:23
To jedna z największych i najpiękniejszych atrakcji turystycznych Anglii. Ciągnący się od południowego Londynu po...
Środa, 26 marca 2008 15:23
Polska i brytyjska fabryka Opla będą produkowały Astrę piątej generacji. Informację tę podało kierownictwo firmy...
Środa, 26 marca 2008 15:23
Te urządzenia zamienią telewizor w prawdziwego multimedialnego potwora. Obydwa są w stanie odtwarzać nie tylko...
Co czwarty uczeń jest eurosierotą
Środa, 01 października 2008 16:00"W szkole najłatwiej zauważyć, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego, dlatego w rozwiązywanie problemu eurosieroctwa trzeba zaangażować nauczycieli" - uważa Joanna Fabisiak, posłanka PO, która w przyszłym tygodniu przedstawi w Sejmie dane o eurosieroctwie. Ale szkoła nie jest przygotowana na radzenie sobie z tym problemem. Jak wynika z raportu Pedagogium, nauczyciele nawet nie wiedzą, że ich uczniowie zostali sami. Dzieci na ogół nie zwracają się do nich o pomoc. Jednak aż 63 proc. uczniów, którzy szukali wsparcia u pedagogów i nauczycieli, twierdzi, że nie uzyskało go.
To, że system nie działa tak, jak powinien, potwierdzają sondaże przeprowadzane na zlecenie Ministerstwa Edukacji przez kuratoria oświaty. - Dlatego zwróciliśmy się do MEN o pomoc w zakresie wspomagania nauczycieli i pedagogów szkolnych. Będziemy organizować dla nich szkolenia - mówi Maria Warchoł z opolskiego kuratorium oświaty.
Zdaniem psycholog Anny Gabryś z Towarzystwa Rozwoju Rodziny we Wrocławiu, problem leży gdzie indziej. "Nie chodzi o to, że nauczyciele nie umieją zdiagnozować sytuacji, tylko że nie wiedzą, co z tym zrobić. Nie mają czasu albo... uważają, że nie będą się mieszać w cudze problemy. Przydałaby się kampania informacyjna podobna do tej o przemocy, która uświadomiłaby nauczycielom, że można działać inaczej" - mówi Anna Gabryś.
Problemu eurosieroctwa nie rozwiąże sama szkoła. Potrzebne są przepisy regulujące sytuację prawną dzieci, zwłaszcza tych, których oboje opiekunów wyjeżdża. "Rodzice nie zdają sobie sprawy, że zostawiając dziecko nawet na dwa, trzy miesiące, narażają je na poważne problemy. Jeśli wymaga ono np. terapii psychologicznej, żeby ją zacząć, niezbędna jest zgoda opiekuna prawnego - właśnie rodzica" - opowiada wicedyrektor poradni pedagogicznej w Opolu Alicja Miszkiewicz. Jeszcze gorzej jest, gdy trzeba wezwać lekarza. Tak było w przypadku Marty, która miała zapalenie wyrostka. Ponieważ nie było jej rodziców, nie chciano jej przyjąć do szpitala. Babcia, która się nią opiekowała, musiała ekspresowo załatwić poświadczenie notariusza o tym, że jest jej opiekunem prawnym. Jednak czasem opieką nad dziećmi nie są obarczane babcie, tylko starsze rodzeństwo. A nawet sąsiedzi, których rodzice proszą o doglądanie swych pociech od czasu do czasu.
Konsekwencje takiej "opieki" - jak wynika z raportu - są straszne. "Często nawet krótki wyjazd może zaburzyć więź rodzica z dzieckiem. Szczególnie małe dzieci nie rozumieją, że mama czy tata wróci, i czują się opuszczone" - opowiada pedagog szkolna Halina Saraś. Nawet starsze dzieci ponoszą koszty emocjonalne. "Miałam 19-latkę, której rodzice wyjechali do pracy. Kiedy się dowiedziała, że matka nie przyjedzie na Boże Narodzenie, chciała popełnić samobójstwo" - opowiada Alicja Miszkiewicz. W podobnej sytuacji znalazła się 18-letnia Mariola, którą rodzice zostawili z czwórką rodzeństwa - najmłodszy brat chodził do podstawówki. Mimo że zaczęła studia, musiała pracować, by utrzymać "rodzinę". W pewnym momencie załamała się nerwowo. Nieobecność rodziców ma też wpływ na zachowanie dzieci. Zwiększa się liczba wagarów, dzieci częściej sięgają po alkohol i narkotyki.
www.dziennik.pl
Wasze komentarze (2)
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.